Sunday, February 23, 2025

Wawrzyniec Wielki Kroił W Plasterki

Wawrzyniec Wielki Kroił W Plasterki

Wszyscy są warci wawrzynu z warzyw
Z zupy co diabeł sam ją uwarzył
Gotował w rogu, krzywym na progu
W dziewiątym kręgu, na zgubę Bogu!
Wagę do tego, przywiązał dużą
Się złemu w piekle, niedziele dłużą
Kładł na tej wadze dusze na szale
Już mu niezbędna nie była wcale
Przy telewizji więc śniadaniowej
Z dwóch krzywych rogów obrał on krowę
Co to ją porwał, przed trzema dniami
Gdy kręcąc mordą, ta się minami
Pasła miast trawą, zimą na polu
Nie w Krzywym Rogu a w Tarnopolu
Konkretnie we wsi pod Tarnopolem
Rozminowując przy tym przedszkole
Taka to była mućka bombowa
Bojowa krowa, Stanisławowa
Zupa musiała wyjść wystrzałowa
Gdy w krowim rogu wywar gotował
Zamiast marchewek, dał Iskandery
Nie jeden, dwa nie, nie trzy, lecz cztery
A w miejsce kminku, z konopii ziele
Chciał aby goście, mieli wesele
Wrzucił kartofle i wsypał mąkę
Na którą w nocy przemielił stonkę
Dodał cebulę, seler, pietruszkę
Na pieprz utartą Tse-Tse muszkę
I dolał wody, rozpalił ogień
Płomień co płonie we mnie i w Tobie
W lewo okrążył trzy razy, za tym
Zamieszał chochlą z lufy armaty
Teraz częstuje nią literatów
By im oczyścić myśli z miazmatów
I utrzeć nosy im ciut zadarte
Bo ci bezczelnie słowem na kartę
Plują jak dzieci manną kaszką
Twierdząc że wiersze traktują ważko
Więc niech się teraz któryś poważy
Ważyć na wadze z wawrzynem z warzyw!

Warszawa 24.02.2025

No comments:

Post a Comment

Copy ENABLE FOR MOBILE TEMPLATE